Nadchodzi
Wieczorem czekaliśmy w bistro, aż nadejdzie godzina wieczora,
Siedzieliśmy w bistro przy winie, aż nadejdzie północna pora,
Aż się hotel uciszy, stróż nocny uśnie nad stołem.
Była niedziela, wstępowali do knajpy wędkarze po dziennym połowie.
W blaszanych pudełkach tłukły się rybki srebrne; nikt ich nie będzie smażył.
To cena wypoczynku niedzielnego; wszak nie jesteście ubodzy,
Tania jest szklanka wina.
„Bonsoir, messieurs, dames!” W kącie klaszcze kartami dwu graczy.
Od drzwi wwiało liście kasztanu. Senna jestem, gdyby pójść do domu.
Ale jeszcze spotkanie jest w pełni, jeszcze spełni się trud i spoczynek.
Mali chłopcy już leżą pod kołdrą, matka czuwa nad snem małych dziewczynek.
A my źle nad sobą czuwamy, nasza czułość ma smutne luki,
Trzeba bardzo by się śpieszyć z płaczem, by na radość mieć już suche oczy.
Ach, podróżni, bądźcie wytrwali, nie szukajcie pośpiesznych uczuć.
Kot w hotelu przeciąga się przez sen, drzwi głośno zatrzasnął wiatr.
Julia Hartwig
"Niecierpliwa" - Wiersze wybrane
Nadchodzi Nowy Rok, a z nim nowe doświadczenia, nowe codzienne przygody - te miłe i mniej miłe. Nastawiam się jednak na te bardziej miłe. Jak widzicie na dodanych zdjęciach są te śmieszne misie z serii Rilakkuma, nie trzeba podkreślać że to japoński twór. Każdy raz na jakiś czas dostaje taki prezent, gadżet, który odkrywasz z zaskoczeniem, a potem pamiętasz bardzo długo. Nie jest to czego się spodziewałeś, ale jest to tak słodkie, tak zabawne, że uwielbiasz z tego korzystać przez cały następny rok i jeszcze dłużej. Takie głupiutkie i dziwne prezenty są chyba najfajniejsze. Bo są czymś innym. Więc życzę w tym 2016 roku, żeby składał się z samych takich niesamowitych wydarzeń, ciekawych, zadziwiających i miłych, które wzbogacają każdy dzień na nowo. Dobrej zabawy, nie pijcie za dużo, bo to niezdrowo! Jogini zachowujcie wstrzemięźliwość!
Aha! Żeby Wam trochę cieplej było: klik

Komentarze
Prześlij komentarz